Drogi Alfie ;-) 2010-01-26 21:39:13

Bardzo się cieszę ;-) Zobaczysz, wszystko będzie dobrze ;-) Pozdrawiam cię serdecznie i was wszystkich oczywiście ;-)

skomentuj (0)

Witaj drogi Alfie ;-) 2010-01-23 22:27:28

A może właśnie tutaj? Poczytaj proszę, mam nadzieję, że to właściwy trop ;-) Jeśli jednak , nie, będziemy szukać razem ;-) Trzymaj się i walcz ;-) Jestem do dyspozycji ;-)

skomentuj (1)

Darku i Waciu ;-) 2010-01-10 22:18:14

Tak się cieszę, że się odezwaliście ;-)))))))))))))))) Dzięki za życzenia i jestem z wami ;-)

skomentuj (1)

I znowu coś do schrupania ! 2010-01-10 07:24:27

Zielona sałata

Pół sałaty lodowej , drzemy na kawałki. Do tego świeży ogórek, pokrojony w plasterki. 1 pomidor, bez skórki, pokrojony w kostkę. 1 papryka pokrojona w paski. Trochę szczypiorku i natki pietruszki. Kilka pieczarek , uduszonych na pół łyżeczce oliwy i 100 gram chudej szynki z piersi kurczaka, pokrojonej w kostkę. Skrapiamy sokiem z cytryny i posypujemy zmieloną solą morską. Nie dodajemy oliwy, wystarczy sok z pieczarek. Mieszamy i jemy ;-) Pycha ! A jakie syte danie ! Dzielę je na kilka porcji, a jak jestem bardzo głodna , to sobie siedzę i tak skubię przez godzinę ;-) Fajnie , bo to uwielbiam !

skomentuj (1)

Postanowienia na Nowy Rok ;-) 2010-01-02 10:36:56

Tak naprawdę, najbardziej cenię sobie spokój i nie lubię głośnych zabaw w tłumie ludzi. Ale jak każdy, mam swoje postanowienia noworoczne ;-) Zrobię wszystko , żeby poświęcić więcej czasu sobie samej i moim przyjaciołom. A może w odwrotnej kolejności ;-) Miniony rok, zalatany, szybki,  z wolnymi dniami , które mogę policzyć na palcach jednej ręki , nie uważam za stracony. Zapłaciłam jednak, zbyt wysoką cenę za to tempo... Dlatego i was zachęcam- zróbcie coś dla siebie ! Nie zapominajcie, że i wy , jesteście ważni ! Pisałam już o tym, dna lubi towarzystwo innych dolegliwości. Jeśli jej na to pozwolimy, na pewno rozgości się na dobre . Dzisiejszy poranek, przysypany lekko śniegiem, rozpoczęłam od dobrej herbatki owocowej  i popisania do was ;-) Kontakt z wami,  daje mi bardzo dużo ;-) Motywuje i przegania pokusy ;-) Jeśli radzę wam  jak żyć, to sama muszę być wobec was i siebie OK , prawda? ;-) No własnie ! Trzymam jak zwykle kciuki  i proszę , odzywajcie się ! Co u was? Czekam , jak zawsze na wasze listy  i jeszcze raz , powodzenia w Nowym Roku ! Wasza Iwka ;-)

skomentuj (0)

Gwaiazdeczko;-) 2010-01-01 22:42:07

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ;-) DZIĘKI ZA ŻYCZENIA ;-)

skomentuj (0)

;-)))))))))))))) 2009-12-31 00:52:42

SZCZĘŚLIWEGO, ZDROWEGO NOWEGO ROKU    KOCHANI !!!   ;-))))))))))))))))))))

skomentuj (2)

Witaj Kruszyno ;-) 2009-12-31 00:50:09

Zostań z nami , pomożemy ci przegnać precz , tę jędzę ;-)  Bardzo, bardzo cię pozdrawiam i trzymam kciuki ! Zawsze jestem do dyspozycji, bo wiem, jak jest trudno, szczególnie na początku..... Ale pokonać można wszystko !  Głowa do góry ! Iwka ;-)

skomentuj (0)

Aneczko ! 2009-12-28 22:05:19

Tak ! Nefrolog ! A może przyczyną twoich kłopotów z dną , są nerki? Tak jest ze mną. Od kilku lat prowadzi mnie nefrolog i zapewniam cię, lepszej opieki mieć nie mogę ;-)

skomentuj (0)

;-))))))))) 2009-12-27 00:55:08

BARDZO DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZENIA ;-)))))))))))))))))))

skomentuj (0)

Aneczko ! 2009-12-27 00:54:09

Pomyśl o dobrym interniście albo nefrologu. Kiedy stwierdzą, że tak trzeba, wyślą cię do odpowieniego specjalisty. Jeśli trafisz w dobre ręce, na pewno ci pomogą. Tak było ze mną . Trzymam kciuki  ;-) Powodzenia słoneczko ;-)

skomentuj (2)

Świąteczny poranek... 2009-12-26 08:29:41

I już 2 dzień Świąt ...Czas tak szybko płynie... Za oknem pada deszcz, wieje silny wiatr, a ja z herbatką w ażurkowej filiżance z plasterkiem pomarańczy  piszę sobie do was ;-) Cieszę się spokojem, ciszą i takim wyjątkowym błogostanem ;-) Uwielbiam te chwile, kiedy nie muszę pędzić, kiedy mam czas wyłącznie dla siebie. Światełko świecy mruga delikatnie , jeszcze bardziej wyciszając i tłumiąc niepotrzebne emocje ;-) A to dla nas "dnowców" bezcenne ;-) Czuję się doskonale ! Jak mówiłam, tak zrobiłam ! Stół świąteczny uginał się od smakołyków, ale w całości takich, które nie mogły zrobić mi krzywdy ! Nie objadłam się jak bąk, nie skusiłam się na nic "złego" i teraz napawam sie cudownym samopoczuciem ;-) Rodzinie smakował postny "bigosik"  z kapusty własnoręcznie kiszonej z dodatkiem dużej ilości cebuli , uduszonej na łyżce oleju z dodatkiem grzybów leśnych ,soli i pieprzu. Lekki i pyszny. Schab pieczony w rękawie , bez tłuszczu, nafaszerowany pieczarkami - wyborny ! Barszcz  grzybowy, postny, bez żadnych zasmażek z dodatkiem soli , na wywarze z jarzyn? Poezja ! Sałatka jarzynowa , bez majonezu z moim ziemniaczanym sosem? Pyszotka ! Dużo pomidorów i świeżych ogórków , bez oleju? Talerz schrupałyśmy z całą rodziną w moment ;-) Było tych potraw znacznie więcej....Pieczywo, to już za dużo ! Nie znalazłam na nie miejsca ;-) Dziś już sobie daruję biesiadowanie. Muszę trochę odpocząć, bo.... jedzenie , to bardzo ciężka praca ;-)))))))))))) Serio ;-) Mimo kiepskiej pogody, to też nie robi na mnie wrażenia i cieszy ;-) Pospaceruję sobie , może nawet z kijkami ;-) Cudowny świąteczny czas ;-) Jak to dobrze , że jutro niedziela, którą , również, wyjątkowo mam wolną ;-) Poświęcę ją moim przyjaciołom ;-) Jak się czujecie? Udało się wam uniknąć pokus? Jesteście wolni od bólu? Mam nadzieję, że tak ;-) I tego wam życzę,  nie tylko na ten świateczny czas ! Wasza Iwka ;-) Wesołych Świąt !

skomentuj (0)

;-)))))))))))))))) 2009-12-25 01:17:21

WESOŁYCH ŚWIĄT GWIAZDECZKO ;-) DZIĘKI ZA PAMIĘĆ ;-) BA ! JESTEM PEWNA, ŻE TYLKO SUPER BYĆ MOŻE,  INNEJ OPCJI NIE MA ;-)

skomentuj (0)

Aneczko ! 2009-12-23 03:36:59

A może trzeba szukać i nie dna jest przyczyną Twojego cierpienia... Bo tu, wszystko jest proste.... Podjadanie i błędy dietetyczne, lekceważenie naszych zasad i leków i już... Pojawia się jędza, silna i uparta... Ale ty, jesteś zdyscyplinowana i nie ulegasz pokusom, dlatego , moim zdaniem , trzeba szukać w innym kierunku.... Tak bardzo chciałabym ci pomóc.... Skontaktuj się ze specjalistą, to jedyne rozwiązanie.... Trzymaj się ! Wesele? To ja już gratuluję ;-)))))))))))))  Będzie dobrze, zobaczysz ;-))))))

skomentuj (1)

Aneczko ! 2009-12-19 23:14:40

Aneczko, jeśli skontrolowałaś poziom kwasu i widział to lekarz, na pewno masz leki.  Wiem, że trzymasz dietę i nie popełniasz błędów. Musisz uzbroić się w cierpliwość... Minie i ból i sztywność stawu. Mrozy nie są naszym sprzymierzeńcem... Paluch, to najgorsze miejsce... Ciągle nadwyrężane chodzeniem i butem ściśnięte... Tylko leki i dieta pozostają.... Pij dużo wody, płucz organizm, oczyszczaj do z toksyn i będzie dobrze ;-)

skomentuj (1)

;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 2009-12-19 11:06:53

WSZYSTKIM MOIM BLOGOWICZOM - PRZYJACIOŁOM I TYM,  KTÓRZY NAS TYLKO CZYTAJĄ  ŻYCZĘ,   ZDROWYCH, POGODNYCH, RADOSNYCH, SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA !!!!!!!!!!!! 

skomentuj (1)

Moje , planowane menu świąteczne ;-) 2009-12-19 10:59:22

Przede wszystkim dobre pieczywo, smaczne herbaty i woda. Domowy chrzan, pomidory, ogórki, cebula, czosnek i moje zioła. Owoce świeże i suszone brzoskwinie i jabłka. Ciasto "suche" ;-) tzn, bez żadnych kremów , lukrów itp. Chwała  Bogu, że je lubię ;-) Ale nie za dużo ! Na pewno sałatki i warzywne i owocowe. Zapiekana kasza pęczak z gryczaną z jarskimi dodatkami . Pierogi i krokiety z kapustą i grzybami. Zrobie też z samym farszem pieczarkowym ;-) Gołąbki jarskie, mniam ! Schab upiekę  w "rękawie" bez tłuszczu z trzema farszami .1.Pieczrkowo cebulowym.  2.Ze świeżą papryką 3. Z kapustą i grzybami leśnymi. Postny barszcz grzybowy i z buraków. Przygotuję również galaretkę z piersi z kurczaka z zieloną pietruchą i jajkiem, podam z sokiem z cytryny.Przygotuję też sandacza w sosie pomidorowym z warzywami, hmmm ...mniamniuśne  ;-)  No i moje najnowsze odkrycie- faszerowane suszone brzoskwinie. Powiem wam, że teraz nie używam w ogóle tłuszczu i jedzenie jest wielką przyjemnością ! Bezpieczną przyjemnością ;-) Jeśli już muszę, np do smażenia, to odrobinkę. Zawsze osączam na papierowym ręczniku przed podaniem. Jem tylko  wtedy, kiedy nie boli ! To ważne !!!!! Jeśli cierpicie, lepiej zrezygnować z tych dobrodziejstw i restrykcji się poddać... Niestety.... Ale przed nami jeszcze karnawał  i.... Całe życie ! ;-))))))))))))  Jedzenie gotowane , proste, bez tłuszczu, też potrafi cieszyć!  To magiczne Święta !!!    Przyznaję..... Trochę boję się Świąt, bo to zawsze test na łakomstwo... Ale tak dobrze się czuję i to jest moja motywacja ! Wszystkie te przepisy tu znajdziecie ! Traktujcie je, jak inspirację ! Modyfikujcie zmieniajcie, ale jak zawsze proszę, BEZPIECZNIE !  Smacznego ! Nie róbcie dramatu ! Święta to przede wszystkim atmosfera, rodzina, ciepło domowego ogniska, radość, spacery, relaks i wolny czas ;-) Tak je traktujcie, nie tylko przez pryzmat stołu !  W życiu nie zjem sama tego,  co tu podałam ! Ale... moja rodzina już lubi to jedzenie i to cieszy mnie najbardziej ! Nie jestem sama, a oni są zdrowsi  ! I tego też,  wam życzę ;-) Wasza Iwka ;-)

skomentuj (0)

Aneczko ! 2009-12-18 22:38:32

Witaj moja miła Aneczko ;-) Nie zwracaj uwagi na tego rodzaju pozycje . Podobne przepisy zamieszczone są na stronach internetowych ..... I to jest nie tylko smutne... To bardzo niebezpieczne.... Ale sosy? Jak najbardziej ;-) Tylko z jak najmniejszą zawartością tłuszczu. Najlepiej na bazie warzyw, nie wywarów z mięs , bo to czyste puryny. Piczarki, leśne grzyby, cebula, pomidory i wszystkie "oszukaństwa" ;-) Da się Aneczko ;-) Da się , zapewniam ;-) ZRESZTĄ PISAŁAM JUŻ O TYM ;-)  Ręce mi opadają, kiedy laik, proponuje "dnowcom" majonezy, musztardy i takie tam.... Tylko nasz zdrowy rozsądek może pomóc... I czujność ;-) ZDZIWIŁAŚ SIĘ, ZAPYTAŁAŚ I JESTEŚ URATOWANA ;-) Z tych przepisów, które są na tym blogu, moża zorganizować całkiem sympatyczne Święta ;-) Jutro skrobnę moje menu świąteczne ;-) Skromne , ale bezpieczne i smaczne ;-) Dobranoc Przyjaciółko i uważaj na siebie ;-))))))))))))))

skomentuj (2)

Beatko ! 2009-12-15 22:12:55

Dlatego w każdym wpisie podkreślam- DIETA TO NASZ RATUNEK . Tak mi przykro... Mąż musi się jeszcze wiele nauczyć... Mam nadzieję, że czuje się już lepiej... A zjadł najgorsze .... Wiem jak mu trudno, bo jest łasuchem... Wszystko jednak można czymś zamienić i dlatego , tak wiele miejsca na tym blogu,  poświęcam jedzeniu, bo,  to od tego zależy,  nasza swoboda... Uważajcie w czasie Świąt.... Najlepiej nie przygotowuj niczego , co mogłoby skusić. Znajdziesz tu parę propozycji ;-) Potraktuj je,  jak inspirację i modyfikuj  jak chcesz, byleby .... bezpiecznie . Trzymajcie się kochani ;-)

skomentuj (1)

Beatko ! 2009-12-08 22:02:17

Wszystko się uda i będzie lepiej ;-) Innej opcji nie ma! A Przyjaciele są cudowni ;-) Ale i o tym, też pisałam ;-) Pozdrawiam was z całego  serca ;-)

skomentuj (1)

Będzie OK ;-) 2009-12-06 23:30:03

Beatko ;-) jeśli nie boli i zjemy jedną porcyjkę, a resztę " ofiarujemy" naszym złaknionym , świątecznym gościom. Święta kuszą pełnym pychot stołem. Na nie, dla nas. Jeśli to będzie suszona brzoskwinia, będzie  równie smaczne ;-)  Zamiast tłustego pieczystego, bardziej niebezpiecznego, dlaczego nie? Ale zawsze kiedy nie boli i zawsze odrobinę... Tłuste słodycze odpadają. Czekoladowe cudeńka również. Kremy pełne jaj i masła, nawet nie myślę....A tu? Zjadłam 2a owocki i nic mi się nie stało ;-) Zawsze podkreślam UMIAR ;-) Nagrodą za dobre wyniki, był mały grzeszek ;-) Inaczej zwariowałabym na tym świecie, wspólnie żyjąc z tą jędzą. Nie namawiam, szukam alternatywy.....Mniejszego, niedobrego ;-) Czego pełno , niestety ....Dzięki za czujność ;-) Pozdrawiam cię serdecznie ;-)

skomentuj (1)

Kolejny przepis na delikates ;-) 2009-12-02 06:51:49

Jeśli lubicie bawić się kuchnią, ta propozycja da wam wiele satysfakcji ;-) Możecie też zaprosić śmiało znajomych i razem z nimi delektować się tym smakiem, rodem z kuchni tureckiej. Oczywiście po  modyfikacji.

Nadziewane suszone  brzoskwinie ;-)


Kupujemy suszone  brzoskwinie i moczymy je w letniej wodzie, aż pięknie spęcznieją i staną się miękkie. W międzyczasie na odrobinie oleju ( pół łyżeczki ) z dodatkiem kawałka laski cynamonu i goździkiem, dusimy mielone mięso schabu, lub piersi kurczaka. Wyjmujemy twarde przyprawy. Dodajemy drobniutko pokrojoną czerwoną, słodką paprykę, suszone pomidory Kamisa ( niekoniecznie ), ugotowany ryż i ciutkę czosnku pokrojonego w kosteczkę. Doprawiamy solą morską . Połączone składniki są już gotowym farszem, którym napełniamy , przekrojone na pół i nie do końca owoce. Wypełnione układamy ciasno w naczyniu, podlewamy wodą z namoczonych owoców, dodajemy laskę cynamonu i ze 2 goździki. Przypominają niedomknięte muszelki. Gotujemy pod przykryciem 20 minut. Smakują i na gorąco i na zimno. Mają mało tłuszczu, tylko tyle , ile jest w mięsie, no i gotowanie obniża ich kaloryczność. Połączenie smaku owoców i mięsa- cudowne ;-)  SMACZNEGO !

W orginale jest jagnięcina, ostra , syszona papryka. Smażenie na większej ilości tłuszczu. Ale czy to konieczne? Namiastka smaku tureckiej kuchni, to też jest fajne ;-) Proponuję to danie i jak zawsze, polecam je, jeśli nie boli....

skomentuj (1)

Witaj Gwidonie ;-) 2009-11-30 07:50:23

Mam to szczęście, że już od kilku lat nie musiałam stosować kolchicyny ;-)  Masz rację, encorton, jest alternatywą i świetnie radzi sobie ze skutkami ataku "jędzy". Szczególnie teraz, kiedy znowu wycofano kolchicynę z aptek... Zostawiając pacjentów samych sobie, z ich cierpieniem,  potwornym , nie do opisania bólem....Nauczyłam się żyć z tą"koleżanką" i dziś jestem wolna ;-) Skłamię, jeśli powiem, że nigdy mnie już nic nie boli. Zdarzają się takie momenty, bo niestety, puryny są prawie wszędzie.... Ale nawet nie zauważam tych dolegliwości, są tak minimalne. Jak wiesz, DIETA, ruch, optymistyczne nastawienie do świata i ludzi, unikanie pewnych sytuacji, daje mi gwarancję przeżycia ;-) Uważaj na siebie i na to co jesz ! Kryształki odkładają się czasem bardzo wolno i odezwą się w najmniej spodziewanym momencie ! Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam cię serdecznie ! Ściskam też, was wszystkich i miłego dnia życzę , jak zawsze ! Iwka wasza ;-)

skomentuj (2)

Gwaiazdeczko;-) 2009-11-25 22:56:20

Moja kochana, nie bój się ;-) Wszystko będzie dobrze ;-) Najważniejsze, że uważasz i dbasz o siebie ;-) Ale też, doskonale cię rozumiem. Musimy szczególnie uważać i znosić zmiany klimatyczne. Ja też , na moment straciłam czujność i jędza dała mi się we znaki. Na szczęście , dzięki diecie i rygorowi, w kilka dni doszłam do siebie i już jestem w formie. Wiem jednak, że przede wszystkim była to wina błędu dietetycznego. To jest główna przyczyna bólu i o tym musimy pamiętać ! Trzymaj się Gwiazdeczko i odzywaj czasami ;-)

skomentuj (0)

A ciekawa jestem ;-) 2009-11-25 07:46:40

A  ciekawa jestem, co u was ? Jak się czujecie ? Piszcie ! Pozdrawiam was serdecznie ! ;-) Miłego dnia ! ;-)

skomentuj (1)

Darku ! 2009-11-19 21:03:02

;-) Zawsze będę się o was troszczyć ;-)  Wiem, że wszystko będzie dobrze ;-) Pamiętam WSZYSTKIE wasze wpisy . Infekcja wirusowa, której uległam, jak większość , obudziła u mnie dnę.... Nie trwała długo, ale.... ;-(   Już prawie OK. Trzymam bardzo restrykcyjną dietę. Nie pozwalam sobie na żadne odstępstwa, słucham zaleceń lekarza i ... żyję ;-) Czasem tak jest, że nie mamy na nic wpływu, mimo starań. Uważajcie na siebie, ty Darku , szczególnie. Unikajcie wirusów jak się da, choć wiem, że to nie jest łatwe. Jędza uczy pokory i odzywa się , kiedy stracimy czujność....Pozdrawiam was serdecznie i jak zawsze trzymam za was kciuki, wasza Iwka ;-)

skomentuj (0)

Darku 2009-11-19 07:16:23

Rozmawiałam o tej chorobie z lekarzami. Opowiedziałam o twoim przypadku. Trudno jest orzekać cokolwiek nie  widząc pacjenta. Ale sama choroba , u ciebie , budzi ich duże wątpliwości. Oczywiście teoretycznie. To typowa przypadłość ludzi "naprawdę " dojrzałych. Ty jesteś młodym człowiekiem. Poza tym zdiagnozowanie wymaga wielu, wielu badań i to różnego typu... Nie wiem czy sugestia , wyłącznie wysokiego OB , może być podstawą. To nie jest choroba z której się wyzwala. W czasie terapii sterydami poprawa następuje nawet po kilku godzinach, ale jest też tak, w przypadku wielu chorób z dną włącznie. Życie z  tą choroba, wymaga ruchu, leków, które budzą dnę , zrównoważonej diety i rehabilitacji. Jest wiele pytań dot , twoich tętnic, wydolności krążeniowej, sprawności ruchowej, samopoczucia szczególnie rano, okolicy bólu, wpływu odżywiania na stan twoich stawów.... Czy ktoś w rodzinie cierpiał na tę chorobę. Moi rozmówcy, ze stawianiem tak poważnej diagnozy nie spieszyliby się tak bardzo. ALE TO WSZYSTKO GDYBANIE. Z PEWNOŚCIĄ JESTEŚ DOBRZE PROWADZONY. MASZ FACHOWĄ OPIEKĘ. NAPISAŁAM, PONIEWAŻ OBIECAŁAM CI TO. ROZMAWIAŁAM O TOBIE, BO ZALEŻY MI NA WAS I BARDZO MARTWIĘ SIĘ O WAS. Życie z tym schorzeniem wymaga szczególnej uwagi na infekcje, na zdrowy tryb życia. Wymaga odpoczynku, pilnowania leków i stałej kontroli medycznej. Darku , pozdrawiam cię serdecznie i mam nadzieję, że czujesz się już lepiej ;-) Mam też nadzieję, że w tym przypadku, TYLKO, dna jest twoim przeciwnikiem.... Napisz proszę, będę czekała.

skomentuj (1)

Darku ! 2009-11-14 19:30:13

Tak,  wiem o tym schorzeniu troszkę. Wolę jednak , najpierw , jak zawsze,  skonsultować te wiadomości z lekarzem. Obiecuję , że szybko odpiszę ci. Oczywiście  nie w konekście "wymądrzania", ale konkretnie,  jak z tym żyć i jak sobie radzić. Trzymam za ciebie kciuki i głowa do góry ;-) Nie ma takiej bariery, której nie moglibyśmy pokonać;-) Przekonuję się o tym, każdego dnia ...Pozdrawiam cię Darku i was wszystkich ;-)

skomentuj (0)

Jedzonko, które lubi dna moczanowa cd 2009-11-07 09:26:48

Właściwie powinnam powiedzieć , którego nie lubi, bo wtedy nie może sobie poszaleć , pozapalać stawów i zmuszona jest do drzemki ;-) A my mamy święty spokój ;-)
Lekki, pozbawiony tłuszczu posiłek,  to gwarancja życia w zapomnieniu , o tej wątpliwej "towarzyszce". A to kolejna propozycja menu.

ŚNIADANIE

Kromka czerstwego chleba żytniego. Plasterek chudej , parzonej,  wędlinki ze schabu. Pomidor, ogórek świeży. Warzywa pokrojone w kostkę i podane w formie sałatki z ziołami i solą morską, bez oleju. Kawa inka z mlekiem o% do woli.

2 ŚNIADANIE

Średnie jabłko. Herbata zielona do woli.

OBIAD

Zupa kalafiorowa, na bazie bulionu z warzyw i soli morskiej do smaku. Ziemniak i mleko 0%. Dużo ( ja tak lubię) zielonej pietruchy i do gotowania,  także  jeśli chcecie , do posypania na talerzu. Jeśli nie boli, doprawcie też pieprzem.

Gotowana pierś z kurczaka z surówką z białej kapusty z cebulą, marchewką, kroplą oliwy, sokiem z cytryny i ziołami prowansalskimi. Surówki tyle,  ile zmieścicie ;-)

PODWIECZOREK

Pół grapefruita. Zielona herbata do woli.

KOLACJA

Tarta marchew, 2 sztuki, pół tartego jabłka. Mieszamy i już ;-)


Warto pomyśleć o zakupie urządzenia do gotowania na parze. Jego zaletą jest to, że para , soki i aromaty się nie ulatniają, wzbogacają , tym samym, smak gotowanych potraw. Mięsko i warzywa są soczyste i naprawde smakują. No i nie trzeba żadnych tłuszczów, co dla nas,  ma najistotniejsze znaczenie. SMACZNEGO ;-)
KONIECZNIE WYBIERZCIE SIĘ NA SPACER ;-)

skomentuj (0)

Jak jeść cd.... 2009-11-06 06:17:15

Bardzo wielu znajomych i  przypadkowych ludzi, pyta mnie o to,  jak jeść w dnie moczanowej. Nie chcą teorii. Chcą konkretnych  przykładów i oto kolejny ;-) 

Pierś w towarzystwie ;-)

Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w średnią kostkę. Białą część sporego pora , kroimy w krążki. Na patelni rozgrzewamy  pół łyżeczki oliwy.  Najpierw smażymy kapelusze pieczarek, tak, jak w poprzednim przepisie. Do gotowych grzybów wrzucamy pora, czosnek, sól morską. Następnie dodajemy kurczaka i 2 pomidory bez skórki, pokrojone w plastry. Posypujemy mieszanką włoskich ziół. Dusimy . Nie martwcie się, że nie ma tu tłuszczu ! Pieczarki puszczają dużo soku, podobnie mięso. Zupełnie wystarczy ;-)  W osobnym garnku gotujemy al'dente,  różyczki brokuła i kalafiora.  W końcu wszystko przekładamy do ładnej , szklanej miseczki i delikatnie mieszamy, najlepiej, żeby nic się nie "rozpadło" ;-) Doprawiamy , jeśli to konieczne i już ! Gotowe  ;-) Smakuje wybornie podane na liściu sałaty,  do tego szklanka pysznej, szlachetnej , zielonej herbaty . Danie można jeść i na zimno i na gorąco. To jedzonko jest dobre także dla tych , którym organizm funduje szalejący cukier. Małe porcje, zielone warzywa, mini tłuszczu, bezpieczne przyprawy= dobre jedzenie ;-)  RESZTA ZOSTAJE W SFERZE MARZEŃ ;-)

skomentuj (0)
Księga Gości